Until then, Oh friend your'e secret is safe with me 2008-10-30 20:08:12

Przez ostatni czas moje zycie obróciło sie do gory nogami i zepchnieto mnie w odchlan, spadam bardzo szybko, bardzo szybko i coraz lepij widze dno... Miaowicie Spełniło się moje marzenie, które jak sie okazało, było najgordzym co  mogło mnie spotkac. Nie nawidziłam a zarazem kochałam swojego meżczyzne. Nigdy nie potrafiłam na prawde od niego odejsc. Myslałam ze to ze wzgledu na to ze sie balam jego reakcji. Ze bedzie jak zwykle, tzn ze bedzie mnie przesladował, az w koncu zrobi mi krzywde. Moje marzenie było krotkie "neich ona w koncu sie zakocha w innej!"
I jak sie okazało nieoczekiwanie oznajmil mi ze mnie kocha ale nigdy nam sie nie ułozy. Pozniej dowiedzialam sie ze jest z dziewczyna ktora poznal dzien pzed zerwaniem. Jak dla mnie okreslenie zwiazek, para nie pasuje do 2 dniowej znajomosci. Zawsze odrzucałam istnienie boga, przeznaczenia itd. Dopiero teraz zrozumiałam ze jest jedna rzecz w jaka wierze a mianowicie miłosc.
Chodziłam rozdarta 3 lata wspomnien, 3 lata zycia znikly... Nagle znalazłam sie w zupełnie innym miejscu, poczułam sie sama odrzucona, zraniona, oszukana i upokorzona. Co chwila wpadałam w histerie, widywałam sie z nim. Tylko prz nim potrafie plakac, tylko pzy nim potrafie okazywac swoje slabosci. Raz sie nawet pocałwalismy, bylam barzo pijan a on bardzo zaklopotany. Po tym pocałunku wszytsko stało sie inne, napelnil mnie radoscia, zaczelam usmiechac sie do ludzi, odpisywac znajomym na smsy i emanowac tym szczesciem, ktorego nigdy nie zaznalam. Nie chce do niego wrocic, nie chce tak ze aby byl z nia. Problemy zaczynaja sie w chwili w ktorej nie wiesz czego chcesz. Bez celu nie mozna obmyslic dzialania.To dlatego jestem mroczna ze całe moje zycie to ciagla gra na zwłoke. Nie wiem jaki ma sens to ze istniejemy, umieramy, wierzymy, jak moze istniec bog jezeli sadzi po czynach jakie popelnimy za zycia. A co z dziewcmi, dlaczego jedni maja czas na zmiany i wyksztalcenie osobowosci 80 lat a inni 4?
Nie widze w tym sensu kompletnie. Nie da sie byc szczesliwym, zawsze bedzie mozna cos zmienic. Ja nie mowie ze chcialabym idealnego zycia, bo ideal kojary mi sie co najwyzej z nudą. Jezeli swiat bylby idealny, ludzie prawdopodobnie nie docenialiby juz szczescia, w koncu to chwile cierpienia ustalaja skale w jakiej odczowamy radosc. Jezeli chlopak pokazuje jak bardo mu zalezy dzwoni po 10000 razy dziennie i za przeproszeniem wchodzi w dupe, to nam ne pasuje, nudzi nas to, zmusza do unikania, zniecheca. z Kolei kiedy druga osoba, do ktorej rzecz jasna czujemy jakas sympatie-milosc olewa nas probujemy sie zblirzyc zmienic to to nas przyciag. Skoro tak jest to gzie ukryty jest tn zloty srodek!?

skomentuj (0)

Jesteśmy dorośli. Kiedy to się stało? Jak to zatrzymać? 2008-06-21 23:53:23

Pamiętam, kiedy bylam małym dzieckiem i wierzylam w bajki, marzylam o tym, jakie będzie moje życie... Biała sukienka, książę z bajki, który zaniesie mnie do zamku na wzgórzu. Leżełam w nocy w łóżku, zamykalam oczy i całkowicie, niezaprzeczalnie w to wierzylam... Święty Mikołaj, Zębowa Wróżka, książę z bajki... byli na wyciągnięcie ręki. Ostatecznie dorasłam. Pewnego dnia otworzyłam oczy, a bajki zniknęły. Większość ludzi zamienia je na rzeczy i ludzi, którym mogą ufać, ale rzecz w tym, że trudno całkowicie zrezygnować z bajek, bo prawie każdy nadal chowa w sobie iskierkę nadziei, że któregoś dnia otworzy oczy i to wszystko stanie się prawdą. Pod koniec dnia, wiara to zabawna rzecz. Pojawia się, kiedy tak naprawdę tego nie oczekuje. To tak, jakbym pewnego dnia odkryła, że baśń może się nieco różnić od moich wyobrażeń. Zamek, cóż, może nie być zamkiem. I czy jest ważne "długo i szczęśliwie", czy "szczęśliwie" teraz. Raz na jakiś czas, człowiek mnie zaskoczy, i raz na jakiś czas człowiek może nawet zaprzeć mi dech w piersiach. To paskudna sprawa być dorosłym. A karuzela nigdy nie przestaje się kręcić. Nie możesz wysiąść...
Czy być z Kamilem, który jest życiowym nieudacznikiem? Czy posłuchać "dobrych" rad i znaleść kogoś odpowiedniego? Kogoś odpowiedniego, ale co tak dokładnie to oznacza? Może potrzebna mi jest zmiana?Nie lubie zmian, zawsze sie ich obawiam. Lecz czasem jej nadejscie jest może jest potrzebne...
Dorastanie boli – Ktokolwiek powie, ze tak nie jest – kłamie. Lecz prawda jest taka: Czasem, im więcej sie zmienia, tym więcej pozostaje bez zmian. A czasem... czasem moze zmiana jest dobra. Czasem zmiana jest... Wszystkim.
Ciekawe czy uda mi sie ułozyc wszystko na nowo i ponaprawiac bledy, ktorych w ostatnim czasie popełnilam w rekordowych ilosciach.... ciekawe czy tym razem wytrwam w swojej-zmianie-czy znowu odrzuce moja dume i siegne po telefon zeby prosic, prosic o ostatnia szanse- jak z reszta dotychczas za kazdym razem....

skomentuj (1)

Didn't We Almost Have It All ? 2008-06-10 23:34:30

Najbardziej nieszczesliwi ludzi to tacy, którzy nie wiedzą czego chcą... Można powiedzieć że Adolf byl zajebiscie szczeliwym gościem, w końcu doskonale wiedział czego chce, a do tego jeszcze ta cholerna determinacja, skad on ja wział? Przydałaby mi sie taka wola i wytrwałosc. Mimo ze jest uznany za antychrysta, to trzeba przyznac że koles miał charyzme i pare jak nikt, ehhh z tym sie rodzimy? czy mozemy to nabyc?
Ja wysylam swoja pokrecona, psychopatyczną, mroczną, ciotke do szkoly. Mam nadzieje ze na jej widok, te monotematyczne maciory, zobaczą jak ciezko mi jest z taka rodzinka i ze mozna nawet zabic w czlowieku wzelkie ludzkie odruchy, tym bezsensownym stekiem bzdur jakie musze sluchac w czasie kazdych swiat i wszelkich imprez rodzinnych... To sie dopiero nazywa kon trojanski.
Ta ta cioteczko, wierze w Ciebie!!!!!!

To dziwne siedze na łózku koło swojgo seksi grubasa, czuje olbrzymi pociag, moje hormony buzuja, wyobrażam sobie w jakiej pozycji dziko i namietnie kochalabym sie wlasnie teraz. Tyle że nie na myśle o nim, ale o tym ze na przeciwko mnie siedzi jego kolega. Może być stary i nieatrakcyjny, spocony ( ale to jakos pobudza mnie jeszcze bardziej....) i moze nie byc w nim nic czym przyciaglaby dos siebie kobiete, oprocz głownego narzadu dzieki, ktoremu mezczyzna moze mysle (jakkolwiek ale moze)-penisa, a mi i tak bedzie slina ciekla do pasa...  Ostatnio gdy znalazłam sie w takiej sytuacji nawet weszłam w dialog, ktory byl bardzo niestosowny zwazywszy ze seksi trzymal moja reke i bylismu u niego w domu... a moj obiekt westchnien okazal sie dzieciatym starym bezzebnym fagasem, ktorego ostatnie lata spedzone w wiezieniu (za gwalt eks małzonki) wydawaly sie byc jego hluba i najwiekszym osiagnieciem jakie w przeciagu okolo 40 lat udało mu sie dokonac. Mowilismy o tym, jak bardzo delikatny bylby podczas tego gdy bedzie mnie gwalcil a ja o moim braku oporu na jego atak. Poprosilam zeby zdjal mi sweter, byla to na tyle dziwna sprawa ze mialam pod nim tylko bielizniana koszulke-gorset. Nie doszło do niczego ( w koncu seksi siedzial przy mnie), ale sedno sprawy to to że ja czuje takie napalenie na jakiegos goscia tylko gdy moj seksi jest przy mnie...

skomentuj (2)

Better in time 2008-06-07 17:28:55

To moja pierwsza notka, całkiem dziwna sprawa: zakładanie pamiętnika w tym wieku:) Może dlatego że jestem zamknięta w sobie i nie przepadam za ludzmi, albo może dlatego że mam cholernie meczacego kaca. Nie wiem, w każdym bądz razie, nie musiałam wysyłać durnego sms-a za 10 zł, żeby dostać aktywacje, to dlaczego mam nie skorzystac:)? Dziś jest wyjatkowo ładna pogoda, ale ja niestety musze siedzieć w domu. Wczoraj ostro zapiłam to dzisiaj musze nadrobic ten czas i sie pouczyc. W Podzniedzialek i wtorek czekaja mnie 4 sprawdziany semstralne czy podołam nie mam pojecia, co bedzie to bedzie, jedynie martwi mnie reakcja mojej mamy, czego konsekwencja moze być brak fundusz na wakacje;]... Coraz czesciej zastanawiam sie nad rozejrzeniem sie za praca, tyle ze mam dwie lewe rece i jestem cholernie leniwa. Przecież to ludzie w pracy zapoznaja swoich znajomych, i tam własnie rozgrywaja sie najwazniejsze w zyciu sytuacje(przynajmniej dzieje sie tak u moich serialowych idoli). Hmmm bede musiala to jeszcze przemyslec:) Jak mialby ktos zamiar tu zajzec(szczerze w to watpie, ale...) to mam 17 lat prawie 18. Jestem apodyktyczna i potrafie pozadnie zrazic do siebie ludzi. Jak ide na impreze to jade po całosci pozwalam sobie na wsyztsko z wyjatkiem seksu z przypadkowym partnerem. Hmmm,nie potrafie gotowac sprzatac ani nawet prac, ale mam jeden plus: zadko "boli mnie głowa".
Tyle na teraz bo nie lubie pisac o sobie.

skomentuj (1)
Księga Gości